Otwarcie sezonu żeglarskiego 2011

Wasz klubowy donosiciel informuje, że się zaczęło !!! Sobotni poranek słoneczny, choć chłodny był nader pracowity. Gąbki, papier ścierny, myjka ciśnieniowa, miotły, rozłożone na trawie żagle, bomy i stery, a w około pracowita grupa żeglarzy, tak właśnie wyglądało otoczenie naszego klubu. Młodzi adepci sztuki żeglowania uwijali się przy pracy jak mróweczki, a ich wspaniali tatusiowie nie tylko im dopingowali, ale bardzo czynnie brali udział w cięższych i bardziej niebezpiecznych pracach, za co bardzo im dziękujemy. Melduję więc, że łódki są umyte, nasz hangar czyściutki, żagle poskładane, linki na miejscu, wygrabiony trawnik i zamiecione „podwórko”.
 I chociaż nie było szampana, ani przecięcia wstęgi, były za to pyszne kiełbaski i herbata z sokiem malinowym i hasło „ sezon żeglarski 2011 uważam za otwarty”.

Niedziela to już normalna ciężka praca naszej trenerki Asi i trenera Marka, bo przyszedł czas na wodowanie. Każdy żeglarz ciężko pracował przez zimę nad swoją kondycją, więc wciąganie łódek na wózki nie stanowiło żadnego problemu, ale…… czy wszyscy pamiętają, do czego służą szoty i stery? Jak skręca się łódką na wodzie? Pani Asia przypomniała zapominalskim i na początku pożeglowali „na sucho” J. Strachy uciekły i można było spokojnie wyruszać na wodę i było……. cudnie, młody człowiek który teraz patrzy mi przez ramię mówi : „ dopisz, że dzieciaki bardzo dobrze się bawiły” co też czynię . J

Pozdrawiam i do zobaczenia w piątek J
Przewijanie do góry